Twój koszyk jest pusty!

PSG może wpłynąć na zespół, ponieważ domaga się poprawy Ligi Mis

Niemiecka międzynarodówka upiera się, że zabawa ze światowymi supergwiazdami jest zaszczytem, ​​nawet jeśli przynosi własne problemy, szczególnie w Europie
Pomocnik Paris Saint-Germain Julian Draxler mówi, że klub musi lepiej radzić sobie w Europie w przyszłym sezonie, przyznając, że niektóre z „ego” w składzie utrudniają drużynie.
 
PSG zdominowało francuski futbol od czasu przejęcia przez Qatar Sports Investments w 2011 roku, zdobywając 21 krajowych wyróżnień, w tym sześć tytułów Ligue 1.
 
Jednak konsekwentnie walczyli o to, by osiągnąć sukces na scenie europejskiej, nie pokonując ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
 
W zeszłym sezonie zespół Thomasa Tuchela prowadził 2: 0 po pierwszym spotkaniu w ostatnim ósmym meczu z Manchesterem United, ale przegrał 3: 1 w meczu powrotnym na Parc des Princes, aby pokonać bramki na wyjeździe.
 
Jedną z krytyki w klubie jest to, że zgromadzili zespół pełen utalentowanych osób, takich jak Neymar, Edinson Cavani i Kylian Mbappe, ale nie zawsze prowadzi to do spójnego zespołu.
 
Obecna sytuacja dotycząca podpisywania rekordu świata Neymara, który powiedział klubowi, że chce odejść i często widział kwestionowanie jego postawy, jest przykładem tego.
 
Draxler przyznaje, że posiadanie tylu ego w szatni ma swoje problemy, ale upiera się, że widzi ich obecność jako pozytywną.
 
„Wszyscy są wyjątkowymi graczami, ciężko jest znaleźć na świecie graczy tego poziomu” - powiedział Draxler.
 
„Ale oczywiście mają własne umysły, własne głowy, żyją w futbolu, chcą zdobyć każdy mecz, więc mają ego.
 
„Czasami nie jest to łatwe dla całego zespołu, ale jeśli masz szczęście grać razem z tymi graczami, to po prostu przyjemność każdego dnia”.
 
Od czasu dołączenia do Wolfsburga w styczniu 2017 r. Draxler zastanawiał się także nad swoim czasem w stolicy Francji za 36 mln euro (33 mln funtów / 40 mln dolarów).
 
Międzynarodowy reprezentant Niemiec jest zadowolony z sukcesu, jaki osiągnęła strona Tuchel we francuskiej grze, ale uważa, że ​​postęp w Europie musi być celem w tym sezonie.
 
„Minęły dwa i pół roku od kiedy przyjechałem i wygrałem wiele (krajowych) tytułów, więc cieszę się z tego” - dodał.
 
„Stałem się lepszym graczem niż wcześniej, więc to jest pozytywne, ale negatywne jest to, co osiągnęliśmy w Lidze Mistrzów.
 
„Nie poszliśmy daleko w Lidze Mistrzów i to był jeden z celów, kiedy podpisałem kontrakt”.
 
„Bardzo boli, wciąż boli, że nie przeszliśmy (przeciwko Manchesterowi United)”.